Włoskie wino i włoskie winogrona
Winogron takich, jakie jadłam we Włoszech, nie jadłam nigdzie. Kupione w Polsce, importowane z Włoch, w ogóle nie mają porównania z tymi włoskimi. Po pierwsze, nie są tak słodkie, po drugie, nie są tak miękkie, po trzecie, nie są tak kwaśne. A przede wszystkim, winogrona kupione w Polsce, sprowadzone z Włoch, nie są dojrzałe.
Najlepsze winogrona we Włoszech to były białe winogrona i fioletowe, kupione na targu. Te z włoskiego hipermarketu nie były już tak smaczne i w pełni dojrzałe. Próbowałam dosłownie kilku kulek winogron wprost z winnicy w Monteriggioni – były bardzo smaczne, ale były nieco inne od tych kupionych do jedzenia. Innych już nie próbowałam, ponieważ nie chcieliśmy zrywać cudzych winogron do próbowania, i jedliśmy tylko te kupione na targu lub w sklepie. Ach, słodkie, słodkie winogrona – brzmi w uszach ta melodia, i wtedy mam przed oczami włoskie winogrona.
Tak jak pyszne są włoskie winogrona, świetne jest też włoskie wino. Kupują je, mieliśmy dylemat, jakie wybrać. Wybraliśmy takie, jakie było odpowiednie dla tego regiony Włoch, w jakim byliśmy. Wybór okazał się doskonały. Wino było bardzo dobre i naprawdę wprawiało w świetny humor. Poza tym, było tanie a naprawdę doskonałe. W Polsce za taką cenę pewnie kupilibyśmy niezbyt dobre.
Najbardziej smakowało mi to półsłodkie, czerwone. Natomiast nie smakowało mi wytrawne. Co do czerwonego wina, to właśnie w skórkach czerwonych winogron są barwniki, które barwią wino. Są w nich też garbniki które wpływają na smak i aromat. Ponoć najlepsze wina czerwone leżakuje się baaardzo długo, nawet kilkadziesiąt lat. Są tez wyjątki, które pija się jako młode roczniki. Wyczytałam, że czerwone wino najbardziej smakuje, kiedy jest podawane w temperaturze od 12°C do 18°C. My nie mieliśmy możliwości schłodzenia go, ponieważ był 30 stopniowy upał, ale i tak było naprawdę dobre.
Polecam więc spróbować konieczne zarówno włoskie wino, z okolicy w jakiej się jest, takie lokalne, oraz włoskie winogrona, najlepiej kupione wprost w winnicy czy na targu.
mks
Podobne:
- Targ w Castellina in Chianti Sienna Targ w Castellina in Chianti Sienna Na kempingu było tak miło, że nie mieliśmy ochoty się z niego ruszać, jednak chcieliśmy zobaczyć jeszcze parę miejsc. Co prawda, kuszące było pozostanie......
- San Gimignano San Gimignano Po zakupach na targu w Castellinie wyruszyliśmy z naszymi winogronami do San Gimignano. Dzień był oczywiście upalny, jak to we Włoszech w sierpniu. Jeśli pisałam wcześniej, że w......
- Campingi przy Lago di Garda Campingi przy Lago di Garda Było to najbardziej elegancki kemping na jakim byliśmy, był naprawdę rewelacyjny, ponieważ zlokalizowany nad największym jeziorem we Włoszech. Ponoć jest to też najczystsze jezioro tego......







